"Aby zostać świętym, wystarczy mało teorii, ale potrzeba dużo praktyki."
św. Franciszek Salezy
Dążenie do świętości to przede wszystkim czyny. Choć słowo ma ogromną moc, musi być solidnie podparte czynem. Bo nagadać to się może każdy, ale zrobić coś więcej to już jest coś. Przykładem "zrobienia czegoś więcej" jest właśnie św. Franciszek Salezy, którego słowa przytoczyłem. Ten francuski biskup specjalnie uczył się języka migowego po to, by nauczać o Bogu osoby niesłyszące! Ktoś z nas porwałby się na coś takiego, żeby szerzyć naukę o Bogu, o Jezusie? Wierzę, że tak. :) Bo wielu jest świętych o których się nie mówi, którzy nie zostali wyniesieni na ołtarze, a którzy żyli pośród nas. I te właśnie osoby wyróżniały się czynem! Bez analizowania, kochać, ufać, wierzyć, pomóc bliźniemu.
Zbliża się nowy rok. Jestem przeciwnikiem postanowień noworocznych, ale może ten nadchodzący rok, ten czas narodzenia Pana który jest już tak bardzo blisko, ten czas adwentu w którym trwamy, może zmotywują nas do tej praktyki o której mówi św. Franciszek Salezy. Dążmy do świętości, idźmy za Jezusem, bądźmy wierni Bogu, ufajmy i przede wszystkim kochajmy. Ale tak mocno. Tak, żeby nawet powietrze chciało się do nas przytulić przez dobroć i miłość które w nas są. Bo są na pewno :)
Z Bogiem! :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz