niedziela, 29 stycznia 2017

Bez obłudy

"Miłość niech będzie bez obłudy. Miejcie wstręt do złego, podążajcie za dobrem." Rz 12,9



Jak dobrze iść drogą, po której prowadzi nas Jezus Chrystus. Drogą pełną dobroci i miłości, drogą z której wypierane jest wszelkie zło. Kochajcie mocno i szczerze, starajcie się zawsze znajdywać dobro w swoim życiu i odrzucajcie zło. 

Chwała Tobie Panie za miłość którą, dzięki Tobie, wypełnione jest nasze życie!



Chwała Tobie Panie za Twe wszystkie dzieła!

Z Bogiem! :)

czwartek, 26 stycznia 2017

Uniżenie

"Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony." Łk 14,11



Nie bądźmy takimi ludźmi, którzy uważają się za niewiadomo kogo. Syn Boży urodził się w naprawdę słabych warunkach jako zwykły człowiek. Skoro więc Jezus potrafił uniżyć się przed swoim Ojcem w Niebie, to jak my możemy się wywyższać?

Dla Boga nie ma nic niemożliwego, jest wszechmogący. Jesteśmy względem Niego mali, słabi. I to wszyscy tak samo. Jest więc sens się wywyższać? Starajmy się kierować skromnością. :)

Panie, Tobie należy się cześć i chwała. My wszyscy, stworzeni przez Ciebie, uniżając się przed Twoim majestatem, oddajemy Ci hołd. Prosimy Cię, otaczaj nas uniżonych swą opieką.



Z Bogiem :)

sobota, 21 stycznia 2017

Pytania o wiarę: cz. 3

Czym jest wiara?



Dziś postaramy sobie odpowiedzieć na podstawowe pytanie, jednakże tym samym kluczowe w aspekcie naszej duchowości. A mianowicie: "Co to jest wiara"?

Na pierwszy "rzut oka" można stwierdzić, że nie jest to łatwe pytanie i wielu ludzi, (w tym również ja), miało bądź ma problem z określeniem znaczenia "wiara". Jednakże z pomocą przychodzi nam Słowo Boże w Liście św. Pawła do Hebrajczyków, rozdział 11, werset 1 (Hbr 11,1): <<Wiara jest zaś poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy.>>
Co to oznacza dla Nas, dla ludzi wierzących? 
O co w tym wszystkim chodzi? Postarajmy się przełożyć to na nasz język, jak również na nasze życie.
A więc: pierwsze co,  warto zrozumieć pojęcie "poręka", to znaczy: "gwarancja", "pewność". "Ja Ci poręczam, że jeszcze dziś  dam Ci 10 złotych"  Czyli wiara jest to gwarancja, pewność, względem tego co chcę, co ma mieć miejsce, co ma się wydarzyć.
Wierzyć to mieć "gwarancję" w sercu, to mieć w sobie pewność, że jest Bóg, że On mnie słucha i wysłucha. <<Wiara jest zaś poręką tych dóbr, których się spodziewamy.>> To w końcu oznacza, że nie wątpię w to, że moje prośby, moje modlitwy zostaną wysłuchane, spełnione. Moja wiara cechuje się tym, że ja się tego spodziewam, ja to wiem! Nie wiem kiedy, czy jutro, czy dziś, czy może za miesiąc? Ale mam gwarancje daną mi przez moją osobistą wiarę, że to będzie, mało tego , że to jest.
Wiara jest dowodem... << dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy>> "Rzeczywistość" - jakże nie przypadkowo użyte słowo! Być rzeczywistym, to być prawdziwym, to nie istnieć gdzieś tam w ludzkich wyobrażeniach, ale być i istnieć w realnym świecie, dokonać się. Czyli wiara jest dowodem na to, że coś się już dokonało, ma miejsce w moim życiu, jest prawdziwe, spełniło się, choć owoców namacalnych jeszcze nie widzę. Wiara trwa teraz!
Wiara to przepiękna moc, która jest aktywna w przyjmowaniu. Ja w swym ludzkim sercu uwierzyłem teraz, już w momencie modlitwy, że to o co proszę, modlę się, właśnie dostaje, otrzymuję od Boga, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych. Zostanie to urzeczywistnione, ale już otrzymałeś, ponieważ u Boga jest wieczne teraz!

Kończąc i jak gdyby oddając to wszystko co napisałem, zwrócę uwagę na jeden aspekt: Jezus nigdy, przenigdy nie powiedział: "Idź, ja Swą Boską mocą Cię uzdrowiłem", lecz zawsze mówił: "Idź, twoja wiara Cię uzdrowiła" lub za nim kogoś uzdrowił, pytał tego kogoś: "Czy wierzysz, że mogę tego dokonać"? A jeśli w danym miejscu nie uczynił żadnego cudu, to dlatego, że jak mówił: "nie znalazł w tych ludziach wiary" potrzebnej do urzeczywistnienia czegoś co u Boga dawno się dokonało. :)

Na pytanie odpowiedział Aleksander Waszak, członek Duszpasterstwa Akademickiego w Koszalinie. 

Wzbogacenie

"W Nim to bowiem zostaliście wzbogaceni we wszystko." 1 Kor 1,5




Jeden na tym świecie jest który może wszystko. Jeden, który nam daje potrzebne łaski. Jeden, który ubiera naszą duszę. Jeden, który daje wszystko. Jeden jest Bóg dzięki któremu tyle mamy. Bo wszystko to co posiadamy pochodzi od Niego, jest to dar od Boga. Dziękujmy Mu, dziękujmy dziękujmy i jeszcze raz dziękujmy!

Ty nam dałeś Panie wszystko, co nam potrzebne. W Tobie trwając zaznamy prawdziwego szczęścia i wolności! Tobie Panie chwała, przez wszystkie wieki!




Z Bogiem! :)

piątek, 20 stycznia 2017

Pokarm na życie wieczne

"Zabiegajcie nie o ten pokarm, który niszczeje, ale o ten, który trwa na życie wieczne, a który da wam Syn Człowieczy." J 6,27



Co nas nasyci? Coś co przemija i niszczeje? Owszem, nasyci, ale tylko na chwilę. Potem znowu będziemy łaknąć, potem znowu będziemy szukać czegoś do zaspokojenia naszego głodu. I tak w kółko. Ale jest inna opcja. Opcja, która sprawi, że nasza dusza będzie nasycona już na zawsze. Tą opcją jest pójście za Jezusem. To od niego otrzymamy pokarm który trwa na życie wieczne. 



Z Bogiem! :)

czwartek, 19 stycznia 2017

Przez Człowieka

"Ponieważ bowiem przez człowieka [przyszła] śmierć, przez Człowieka też [dokona się] zmartwychwstanie." 1Kor 15,21



Jezus pokonał śmierć jako żywy człowiek. Zmartwychwstał więc też jako człowiek. Dał nam tym samym możliwość życia wiecznego, życia w Królestwie Bożym. Nie pozwólmy więc, żeby Jego cierpienie było daremne, bo za to, żebyśmy mogli razem z Nim oglądać Boga, przeszedł ogromne męki.

Chwała Ci Panie, że obdarzyłeś nas taką miłością, że oddałeś swe życie by odkupić nasze grzechy!



Z Bogiem! :)

Cytaty Świętych - św. Jan Paweł II

"Jesteśmy tym bogatsi im więcej rzeczy zbędnych zdołamy odrzucić." 

św. Jan Paweł II



Do szczęścia nie potrzeba wiele. Mając dużo, nie mamy możliwości cieszyć się wszystkim co posiadamy. Odrzucając rzeczy nam zbędne, zaczynamy doceniać więcej, na więcej zwracać uwagę. Wtedy jesteśmy bogatsi.

Święty Janie Pawle, módl się za nami!



Z Bogiem! :)

środa, 18 stycznia 2017

Dał Pan, zabrał Pan

"Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę. Dał Pan i zabrał Pan. Niech będzie imię Pańskie błogosławione!" Hi 1,21



Gdy przyszliśmy na ten świat nie mieliśmy nic. Nie mieliśmy ubrań, pieniędzy, rzeczy materialnych. Wszelkie dobra doczesne z których, dzięki naszemu Panu, możemy korzystać, zostaną nam "odebrane" w chwili śmierci. Nie zabierzemy ich przecież do Królestwa Bożego.  Tam nie będzie nam potrzebne nic poza otwartym sercem, oraz miłością. :)



Z Bogiem! :)

wtorek, 17 stycznia 2017

Otwórz serce

"Jeśliby ktoś posiadał na świecie majątek i wiedział, że brat jego cierpi niedostatek, a zamknął przed nim swe serce, jak może trwać w nim miłość Boga?" 1J 3,17



No właśnie, jak? Zamknąć swe serce dla bliźnich to jedna z najgorszych rzeczy jakie możemy zrobić. Sami też przecież nie chcielibyśmy, by ktoś zamknął serce przed nami, więc nie czyńmy tego innym. Otwarte serce nie tylko sprawia, że dajemy, ale także, że przyjmujemy. Bo miłość jest uczuciem działającym najlepiej wtedy, gdy działa w obie strony. 
Bóg nas uczy, żeby kochać bliźniego, pomagać mu, nie być obojętnym na jego krzywdę. Wypełniamy więc tą jakże piękną jego wolę. Chwała Panu!!! :)



Z Bogiem:)

Spowiedź Święta

Kilka razy zdarzyło mi się spotkać z negatywnym nastawieniem ludzi do Spowiedzi Świętej. Przez to nie przystępują do sakramentu pokuty i pojednania. A nie wiedzą co tak naprawdę tracą. 



Powodów nieprzystępowania do spowiedzi słyszałem już wiele. Ale najczęściej to wstyd (a raczej dyskomfort mówienia o swoich grzechach) oraz negatywne nastawienie do kapłana w swojej parafii (bo obgaduje, krzywo patrzy, itp.). 

"Mam tyle grzechów, że aż wstyd mówić."


Jeśli chęć pozbycia się grzechów, oczyszczenia swojej duszy to wstyd, no to chyba jest coś nie halo. Nie można patrzeć na spowiedź tylko tak, że to wyrzucenie na wierzch swoich złych uczynków.  Należy się skupić raczej na tym, co nastąpi później, czyli na rozgrzeszeniu. Nasza dusza wtedy zostaje "odkurzona" i to jest w tym wszystkim piękne! :) A to, że trzeba znaleźć odwagę na przyznanie się do wszystkiego co złe... No cóż, nie jest może to nic przyjemnego, ale skoro mieliśmy odwagę grzech popełnić to i miejmy odwagę go wyznać.

"Bo przed księdzem to tak głupio..."


Nie spowiadamy się przed księdzem tylko przed Bogiem!!! Kapłan jest jego narzędziem, pośrednikiem, który ułatwia nam pojednanie z Nim. Zdarza się, że ludzie mówią, że po spowiedzi ksiądz z ich parafii krzywo się na nich patrzy, potrafi rzucić komentarz, a nawet (o zgrozo!) wytknąć palcem (Bogu dzięki, że niewiele jest takich przypadków). Wiadomo, jesteśmy ludźmi i naturalne, że takie sytuacje nas zniechęcają. Ale jakby na to spojrzeć inaczej, to co z tego, że obgada nas ksiądz (który przecież jest też tylko człowiekiem), jeśli z Panem Bogiem mamy wszystko poukładane? To właśnie powinno być dla nas najważniejsze.

Sakrament pokuty i pojednania jest jedyną możliwością żeby powiedzieć Bogu "przepraszam i żałuję", oraz usłyszeć "wybaczam ci". Mimo uprzedzeń, złych doświadczeń, nie rezygnujmy z tego wspaniałego daru. To jedyna droga do oczyszczenia naszej duszy oraz przyjęcia Chrystusa ukrytego w Hostii.


Z Bogiem! :)

poniedziałek, 16 stycznia 2017

Wiara w twórczości: cz. 2

Ziemia kręci się wokół własnej osi nie tylko dlatego by następowały po sobie dzień i noc, ale również po to abyś Ty człowieku cały czas szedł do przodu, nawet jeśli teraz stoisz w miejscu. 

Aleksander Waszak 

Objawienie Imienia Bożego

"Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich." J 17,26




Jezus swoim przyjściem na świat sprawił, że ludzie zaczęli poznawać Boga. Chce aby odczuli miłość, którą obdarza Ojciec. Bądźmy otwarci na to uczucie, bo to najlepsze co nas może spotkać w życiu doczesnym. Jest to miłość za wszystko i mimo wszystko, miłość wieczna i niezastąpiona. :)



Z Bogiem! :)

niedziela, 15 stycznia 2017

Dzieci Boże

"Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi, i rzeczywiście nimi jesteśmy. " 1J 3,1



Jesteśmy dziećmi Bożymi! Mamy w Niebie Ojca najpotężniejszego z potężnych! Zostaliśmy obdarzeni ogromną łaską i miłością, bo dane nam jest być synem / córką samego Boga!!! :) Nasz Tato w niebie czuwa nad nami cały czas. Nawet jak nie czujemy Jego obecności, nawet jak wszystko idzie nie tak jak powinno, a nam wydaje się, że chyba odwrócił od nas na chwilę wzrok, to nie jest to prawdą.  On jest przy nas zawsze, cieszy się z nami w dobrych chwilach, wspiera w złych. Jego miłość jest tak silna, że nie opuści nas na krok, mimo, że czasem nie jesteśmy dobrymi dziećmi. Starajmy się jednak sprawiać Bogu radość. Niech nasz Ojciec ma jak najmniej powodów do (kolejnego i kolejnego) nakierowywania nas na dobrą drogę. 



Z Bogiem! :)

sobota, 14 stycznia 2017

Pomoc braciom

"Ty, umiłowany, postępujesz w duchu wiary, gdy pomagasz braciom." 3 J 1,5




Trochę nie wesoło by było na tym świecie, bez innych ludzi, bez naszych bliźnich, prawda? Dlatego starajmy pomagać ludziom w miarę naszych możliwości. Niech to będzie takie maleńkie podziękowanie dla nich za to, że są. Czasem mała rzecz wywołuje wielki uśmiech! :) Z nauki Jezusa wynika, że mamy dbać o swoich braci, bo przecież wszyscy jesteśmy na tym świecie jedną wielką rodziną, mamy przecież jednego Ojca ;) Podążajmy więc za tą nauką i dbajmy o siebie nawzajem. :)



Z Bogiem! :)

Pytanie o wiarę: cz. 2

Jak modlić się szczerze?



To fundamentalne pytanie, które powinien postawić sobie każdy chrześcijanin, każda chrześcijanka, wymaga swoistego zrozumienia słowa: "modlitwa" i przyjęcia tego do swojego serca. Co to jest modlitwa? Co ja rozumiem przez to, że się  modlę?

Otóż najprościej mówiąc (a tak wypadałoby zrobić, gdyż Jezus przemawiał do ludzi w prosty sposób), modlitwa jest to rozmowa z Bogiem, rozmowa,  która nie jest monologiem człowieka "niepełnego" rozumu, ale "żywym" dialogiem z Panem i Stworzycielem. Mając tego świadomość, jasne jest to, że rozmowa ta ma dotykać Ciebie, ma mówić o tym co faktycznie ma miejsce w Twoim życiu. Swoją postać ma przybierać na tym co naprawdę czujesz, widzisz i oceniasz. Na tym polega właśnie szczerość. To jak spotkanie z przyjacielem, przed którym wiesz, że nie masz tajemnic i możesz mu powiedzieć wszystko! Spotykacie się i Ty mu w tym czasie mówisz: "Aj stary spotkało mnie to i to... wkurzyła mnie pewna sytuacja... Jak myślisz dlaczego?... Ja bym zrobił tak..." Nie ograniczasz się do "pustych" szablonów zdań typu: "Ooo jak dobrze Cię widzieć, cześć.", ale wchodzisz w relacje z Nim i chcesz poznać Jego zdanie. Takie samo postępowanie musi mieć odzwierciedlenie w modlitwie. Tu spotkasz swojego naj- najlepszego przyjaciela, który mało tego, zna Cię "na wylot", a i tak chcę, pragnie z Tobą rozmawiać, aby Cię wesprzeć, pomóc i uświęcić swoją Miłością! Dlaczego miałbyś więc ograniczać się w "zdrowaśkach", nie otwierając się sercem i wymyślać rzeczy, które tak naprawdę się nie wydarzyły? Wtedy lepiej nic nie mówić! Musisz mieć tą świadomość, że ktoś Cię słucha, całym Sobą, słucha Cię Bóg! "Przyjaźń rodzi się ze słuchania!" 

Dlatego Bóg Cię słucha, chce wejść w przyjaźń między Tobą a Nim i dlatego nie od razu przechodzi do działania! On chcę być Ci podporą i nadzieją zawsze, nie tylko wtedy gdy jest dobrze, ale i gdy są gorsze dni. Pragnie "zbudować" przyjaźń, a ta z kolei przeradza się w Miłość. Ale  do tego wszystkiego jest niezbędna rozmowa, szczera, otwarta i nieograniczona, która zowie się szczerą modlitwą!



Na pytanie odpowiedział Aleksander Waszak, członek Duszpasterstwa Akademickiego w Koszalinie.

piątek, 13 stycznia 2017

Uczniowie Jezusa

"Jeżeli trwacie w nauce mojej, jesteście prawdziwie moimi uczniami" J 8,31




Słowa Jezusa są jasne: będziemy Jego uczniami wtedy, gdy będziemy stosować się do Jego nauki. A bycie uczniem Chrystusa przyniesie nam wiele korzyści! :) Przede wszystkim sprawi, że nasza droga życiowa poprowadzi wprost do Królestwa Bożego. Ciężko jednak czasem utrzymać równowagę na tej drodze. Prosto jest z niej zboczyć. Ważne jest abyśmy mimo wszystko próbowali podążać tą drogą. Nawet jak będzie wyboiście, nawet gdy będziemy się potykać i upadać, to choćby na czworaka, ale trzeba iść do przodu! :)



Z Bogiem! :)

czwartek, 12 stycznia 2017

Ku górze

"Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi." Kol 3,2



Bez sensu jest ustalać sobie nadrzędne cele w życiu doczesnym. Nie warto za wszelką cenę biec za pieniędzmi, za sławą, za dobrami materialnymi. W chwili śmierci stracimy to wszystko, nic z tego nam nie zostanie. Lepiej patrzeć w daleką przyszłość, wieczność, bo to nas czeka, tam musimy znaleźć cel. A jest nim Królestwo Boże. Jeśli będziemy żyć zgodnie z naukami Chrystusa, jeśli będziemy starali się go naśladować - osiągniemy nasz najważniejszy w życiu cel.



Z Bogiem! :)

Cytaty Świętych - św. Faustyna Kowalska

"Dusza będzie potępiona tylko ta, która sama chce, bo Bóg nikogo nie potępia." 

św. Faustyna Kowalska




Bóg nie potępi nigdy, nikogo. Mimo naszych grzechów, mimo naszych słabości, mimo zła którego nie możemy się pozbyć z naszego życia, Najwyższy zawsze będzie przy nas. Św. Siostra Faustyna mówi, że potępiona będzie tylko ta dusza, która sama tego chce. Ciężko jednak sobie wyobrazić, jak ktokolwiek mógłby chcieć potępienia, a jeśli nawet tak, to czy zostanie potępiony? Przecież nawet w chwilach gdy gniewamy się na Pana Boga, mamy pretensje do Niego, on i tak nas kocha i chce dla nas jak najlepiej. Jednak niech nie będzie to przyzwolenie do grzechu. To, że Bóg nas będzie kochać mimo wszystko, nie znaczy, że będzie zadowolony z naszych złych uczynków, natomiast pewne jest, że radować się będzie z czynienia przez nas dobra.


Z Bogiem! :)

środa, 11 stycznia 2017

Miłuj nieprzyjaciół

"Błogosławcie tych, którzy was prześladują! Błogosławcie, a nie złorzeczcie!" Rz 12,14



Co nam dadzą kłótnie, złorzeczenia na naszych nieprzyjaciół? A no nic, a na pewno nic dobrego. Pomnoży to tylko zło. Zamiast tego pomódlmy się za tych, którzy złorzeczą nam. Tylko dobrem można zwyciężyć zło. Wiadomo, czasem jest to strasznie trudne, bo jesteśmy tylko słabymi ludźmi. Jednak przypomnijmy sobie fakt, że Jezus nie miał żalu do ludzi, którzy wyrządzali mu krzywdy. A przecież to właśnie za Chrystusem mamy iść, Jego zachowaniem mamy się kierować, Jego mamy naśladować.


Z Bogiem! :)

wtorek, 10 stycznia 2017

Miłość Chrystusowa

"Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej?" Rz 8,35



Jeśli jesteśmy otwarci na miłość Jezusa, jeśli chcemy ją odwzajemniać, to nie ma takiej siły która by nas od tej miłości odłączyła! Jezus nas kocha tak mocno, że wręcz niemożliwe jest, żeby to uczucie zgasło. Starajmy się dążyć do tego, żeby i nasza miłość do Niego była tak silna, żeby nikt ani nic nie mogło przerwać tej więzi. 


Z Bogiem! :)

W obronie życia poczętego

Od kilku miesięcy w mediach przewija się temat obrony życia poczętego. Ciągłe kłótnie na temat kiedy zaczyna się życie, nie dają ludziom od siebie odpocząć. A sprawa jest przecież oczywista.



Gdy w ciele kobiety dochodzi do zapłodnienia, nie ma wątpliwości, że to początek nowego życia. Jest to po prostu początkowe stadium rozwoju człowieka. Nazywanie tego maleńkiego, rozwijającego się dziecka "zlepkiem komórek" jest, moim zdaniem, nie na miejscu. To już jest przecież człowiek, posiadający własne DNA, rozwijający się w szybkim tempie.

"Moje ciało, moja sprawa."


No właśnie tak nie za bardzo. Ten maleńki człowiek ma swoje ciało, swoje własne cechy, rozwija się na odrębnego, samodzielnego osobnika. Nie jest częścią ciała jak wątroba czy nerka. Dlaczego więc niektórzy chcą decydować o jego prawie do życia? Bo nie może sam się obronić? Najłatwiej zabić tego, który nie krzyczy...

Nowa dusza


Z chwilą poczęcia dziecko ma już swoją duszę! Ba, zanim zostało poczęte, Bóg już je doskonale znał, miał już plan na jego życie. A niektórzy chcą być od Boga mądrzejsi. I to jeszcze z jakich nieludzkich powodów chcą pozbawić nowego człowieka życia... Status materialny, wygoda, itp. Dziecko nie jest wtedy postrzegane jako cud (a przecież jest cudem, jedynym, niepowtarzalnym), ale jako problem. Nikt nie zwraca uwagi, że ten "problem" ma ogromną chęć do życia. Ale o zdanie nie pyta go nikt.

"Żeby nie cierpiało..."


No nikt nie chce, żeby jego dziecko cierpiało, logiczne. Ale lekiem na jego cierpienie ma być zabicie go? Módlcie się, żeby wasi lekarze nie przyjęli takiej ideologii... Zresztą już teraz niektórzy uznają choćby podejrzenie zespołu Downa jako powód do aborcji, czyli zabójstwa.

"Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych."


Nie dostaliśmy prawa do zabijania. Tylko Bóg może decydować kiedy nasze życie się rozpocznie i kiedy się zakończy. Jeśli w naszym życiu ma pojawić się dziecko, nie idźmy na wygodę, która zresztą jest nieludzka, a weźmy odpowiedzialność za nowe życie.

I na koniec, ci, którzy nie widzą w aborcji nic niemoralnego, niech zastanowią się, co by było gdyby przed laty ktoś postanowił "usunąć" ich? Wszystkie dobre chwile, każda radość, każda podjęta decyzja, wszystkie spotkania ze wspaniałymi ludźmi, każde doświadczenie - tego by nie było. Czy z tej perspektywy aborcja również jest normalną, nienaruszającą ludzkiego sumienia sprawą?


Z Bogiem! :)

poniedziałek, 9 stycznia 2017

Wiara w twórczości: cz. 1

MÓJ PSALM 



Wiem, że jesteś, że działasz!
I choć umrę za dnia jak Łazarz,
Ty nie pozostawisz dzieła rąk swoich na stracenie!
Stanę na Syjonie i oddam się Twej ocenie…
Ulituj się w tedy Panie nad swoim sługą!
Nie pozwól mej duszy być głuchą.
Zostałem stworzony abym Cię wielbił…
Abym każdego dnia przy Tobie był.
Wspomnij Panie na swe przymierze,
Które nie przeminie i w tej erze!
I wyciągnij swoją dłoń ku mnie,
Żebym nie kroczył w ciemności, jak złym śnie…
Mów do mnie Panie i uczyń mnie swymi ustami.
Niech ludziom służę w ten sposób dobrymi radami.
Niech stanę się podporą, dla tych co się chwieją.
Niech będę powagą dla tych co się z Ciebie śmieją!
Wstrzymaj swój gniew nad tą Ziemią
I posyłaj Ducha i Miłosierdzie co ją przemienią.
Pragnę być w Twoich rękach narzędziem! Aby dobro zwyciężyło prędzej.
Boże niech mi grzech nie będzie poczytany, Bo wiem, że to on zadał Ci największe na krzyżu rany!
Że nie ludzie Cię skrzywdzili lecz mój grzech,
To on zabrał Ci ostatni wdech…
Niech więc ofiara Twojego Syna nie idzie na marne,
I niech me serce po tym życiu starte, Odrodzi się w Tobie w bieli!
Chcę żeby ludzie wiedzieli,
Że w Jezusie nic nie przemija, nie idzie na stracenie!
Niech Nas wszystkich dosięgnie zbawienie...


Aleksander Waszak

Chleb Życia

"Odpowiedział im Jezus: 《Ja jestem chlebem życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie." J 6,35



Jezus jest pełnią życia. Ci, którzy do Niego przyjdą nie będą szukać innych sposobów na nadanie życiu sensu. Dzisiejszy świat kusi nas wieloma rzeczami które mają dać nam szczęście.  Tak jednak nie dzieje się. Paradoksalnie, wypełniając życie tymi rzeczami, otrzymujemy ogromną pustkę. Tylko Chrystus, chleb życia, może ją zapełnić. Przychodząc do Niego nie będziemy łaknąć, bo będziemy syci i nie będziemy chcieć tych rzeczy, które świat oferuje nam jako substytuty szczęścia.


Z Bogiem! :)

niedziela, 8 stycznia 2017

Dzielmy się!

"On im odpowiadał: 《Kto ma dwie suknie, niech się podzieli z tym, który nie ma; a kto ma żywność, niech tak samo czyni》." Łk 3,11


Budząc się rano dziękuj Panu Bogu za to co masz. Za to że leżysz w ciepłym łóżku, za to, że masz się w co ubrać, za to, że masz co jeść. Wydaje Ci się, że to takie błahe rzeczy, że to nic specjalnego. Ale pomyśl, że nie każdy ma tyle (aż tyle!!!) co ty. I właśnie te osoby codziennie modlą się o to, żeby mieć co jeść, ubrać się w coś ciepłego. Pan nas uczy, żeby umieć się dzielić. Potrzeba do tego przecież tak niewiele. Nakarmić głodnego w dzisiejszych czasach nie wymaga wielkich wyrzeczeń, a znaczy tak wiele... 
Będąc dzieckiem często słyszałem takie powiedzonko: "Bozia kazała się dzielić". Powyższy fragment Pisma Świętego pokazuje nam, że coś w tym jest. ;)



Z Bogiem! :)

sobota, 7 stycznia 2017

Dobroczynność

"Nie zapominajcie o dobroczynności i wzajemniej pomocy, gdyż raduje się Bóg takimi ofiarami." Hbr 13,16




Wyobraźcie sobie taką sytuację: jesteście rodzicami dziecka, któremu dzieje się jakaś krzywda. Z przyczyn od was niezależnych nie możecie mu pomóc. Pomaga mu zaś ktoś inny, wszystko kończy się dobrze. Jesteście wdzięczni tej osobie która pomogła, prawda? Uważacie go za przyjaciela, za kogoś komu i wy chętnie pomożecie. Tak właśnie postrzega nas Bóg gdy czynimy dobro wobec bliźnich. Patrzy na nas jak na kogoś, kto pomógł jego dziecku. Starajmy się więc by ta dobroczynność nie była tylko pustym sloganem, ale na prawdę wprowadźmy ją w życie. Takie ofiary właśnie powodują, że nasz Pan jest zadowolony, a tego przecież chcemy, prawda? :)



Z Bogiem! :)

Pytania o wiarę: cz. 1

Jakie znaczenie ma modlitwa pańska "Ojcze nasz"?



Jest kwintesencją wszystkich modlitw jakie człowiek mógł stworzyć. W tej jednej są wszystkie. W tych kilkunastu zdaniach jest pełnia słów, jakie człowiek powinien wypowiedzieć w czasie rozmowy ze Stwórcą. Warto zaznaczyć, że mamy przykład jak powinna wyglądać modlitwa i na jakich etapach powinna się opierać.

Każda modlitwa powinna zaczynać się od uwielbienia Boga: "Ojcze Nasz, któryś jest w Niebie, święć się imię Twoje,"Później są dopiero prośby, które powinny być zgodne z Wolą Bożą: "Przyjdź Królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jako w niebie tak i na ziemi" Niech królestwo Boże przychodzi do serca każdego modlącego i objawia Miłosierdzie: niech da pokój i szczęście. Czyli prośmy wpierw o łaski duchowe... Potem zaś o potrzebne rzeczy materialne, aby modlącemu się człowiekowi nie brakowało niczego i żeby żył w standardach życia codziennego: "Chleba naszego powszechnego daj nam dzisiaj".
Na samym końcu jest prośba o przebaczenie, aby Bóg mógł Nas uświęcić: "I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom...". Mamy tu jasno pokazane coś jeszcze: "Bóg przebaczy nam wszystko to, co przebaczymy innym. 
Modlitwa kończy się prośbą o zachowanie od złych wydarzeń, przeciwności losu i pokus, a następnie żeby dobry Bóg pozwolił nam osiągnąć życie wieczne: " I nie wódź nas na pokuszenie ale zbaw ode złego".

Czyli w Tej modlitwie jest ukryta cała Ewangelizacja Jezusa :)



Na pytanie odpowiedział Aleksander Waszak, członek Duszpasterstwa Akademickiego w Koszalinie.


Z Bogiem! :)

piątek, 6 stycznia 2017

Bądź gotowy

"Dlatego, umiłowani, oczekując tego, starajcie się, aby [On] was zastał bez plamy i skazy - w pokoju." 2 P 3,14



Dostaliśmy wspaniały dar - spowiedź, sakrament pokuty. Możemy dzięki niemu oczyścić naszą duszę z grzechów. To wszystko co popełniliśmy złego, zostanie nam zapomniane. Korzystajmy z niego, bo nie wiemy kiedy przyjdzie Pan. W czasie jego przyjścia, bądźmy gotowi, miejmy w miarę możliwości wszystko poukładane w naszym życiu. Spowiedź Święta nam w tym pomoże.



Z Bogiem! :)

czwartek, 5 stycznia 2017

Chorzy i grzesznicy

"Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników." Mk 2,17



Nie ma ludzi bez grzechu. Bardzo ważne jest jednak dążenie do wyzbycia się tych grzechów. Można to nazwać leczeniem nas, naszej duszy. Tylko do jakiego lekarza udać się z "chorą" duszą? Hmmm... może by pójść do najlepszego, takiego, który wszystko umie? Tylko czy jest taki? Pewnie, że jest! Najlepszy lekarz, Jezus Chrystus przyjmuje od poniedziałku do niedzieli, 24 godziny na dobę. Można iść bez kolejki, w wybranym przez siebie terminie, a i tak na pewno zostaniemy przyjęci. Warto zaznaczyć, że ma 100 % skuteczności! Czy wizyta u Niego jest droga? A gdzie tam! Pomoże za darmo! Jednak bardzo chce żebyśmy czasem z Nim porozmawiali, pamiętali o Nim. No chyba tyle za tak fachową pomoc jesteśmy w stanie zrobić? :)


Z Bogiem! :)

Cytaty Świętych - św. Augustyn

"Ziemia jest twoim okrętem, nie siedzibą"

św. Augustyn


Nasze przebywanie na tym świecie jest przejściowe. Dążymy przecież do Królestwa Bożego. Dlatego Ziemia jest okrętem na którym przemierzamy nasze życie, a celem podróży jest właśnie Królestwo Niebieskie. Musimy jednak mieć na uwadze, że każdy żeglarz dba o swój okręt, stara się utrzymywać go w czystości, nie sprowadzać na manowce. Dba również o resztę załogi, stara się im pomagać. Dlatego dbajmy o nasz "okręt" oraz wszystkich tych, którzy płyną na nim razem z nami.

Z Bogiem! :)

środa, 4 stycznia 2017

Nowe stworzenie

"I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły." Ap 21,4



Oto jest nadzieja dla cierpiących, płaczących, smutnych. Tam dokąd dążymy, w Królestwie Bożym, nie będzie złych rzeczy. One przeminą raz na zawsze. W Niebie będzie nam dana tylko radość i śmiech. :) Nie zbaczajmy więc z drogi tam nas prowadzącej. Bądźmy wierni Bogu, ufajmy, nie bójmy się. Mimo trudności życia ziemskiego, nadal trwajmy w Panu, byśmy w wieczności mogli radować się u Jego boku.


Z Bogiem! :)

wtorek, 3 stycznia 2017

Dziękujcie!

"W każdym położeniu dziękujcie, taka jest bowiem wola Boża w Jezusie Chrystusie względem was." 1 Tes 5,18



Co by się nie działo, jak by nie było, dziękuj Bogu za wszystko! To czego z woli Bożej doświadczamy nas kształtuje. I wszystko to, czy dobre czy złe, może być dla nas ogromną łaską. Mimo, że na pierwszy rzut oka niektóre sytuacje mogą się wydawać beznadziejne i bezowocne, to z biegem czasu zauważamy, że to jednak Bóg miał jak zawsze racje i czegoś nas dane zdarzenie nauczyło, uczyniło nas silniejszymi. Dlatego dziękujmy Panu za wszystko, bez wyjątku. :)


Z Bogiem! :)

Wizyta duszpasterska - kolęda

Raz w roku nadchodzi czas wizyty duszpasterskiej, tzw. Kolędy. W tym czasie księża odwiedzają swoich parafian w ich domach. Jaki jest cel tej wizyty?


Wielu ludzi traktuje księży chodzących "po kolędzie" jak poborców podatkowych. Wizyta duszpasterska kojarzy im się przede wszystkim z kopertą. Nie jest to jednak cel w jakim duszpasterz nas odwiedza w tym czasie.

"Pokój temu domowi."


Gdy byłem dzieckiem kolęda wywoływała w domu małe poruszenie. Mieszkanie musiało być wysprzątane, na stole biały obrus, na nim zapalone świece, krzyż, woda święcona i kropidło. Dotatkowo wraz z bratem zostawialiśmy zeszyty od religii. Czasem był jeszcze jakiś medalik bądź różaniec do poświęcenia. Lampki na choince musiały być zapalone i tak czekaliśmy aż przyjdą najpierw ministranci, którzy przychodzili przed duszpasterzem zaśpiewać kolędę i oznajmić, że ksiądz zaraz przyjdzie. Zawsze było lekko nerwowe wyczekiwanie, czy idzie, gdzie już jest.
Gdy ksiądz przekroczył próg mieszkania, padały słowa: pokój temu domowi i wszystkim jego mieszkańcom. Następnie kapłan witał się ze wszystkimi domownikami podając im rękę, co we mnie jako w dziecku wywoływało dumę, że ważna osoba którą widywałem na mszach świętych po drugiej stronie ołtarza, uścisneła moją dłoń.
Potem modliliśmy się wszyscy, przy czym ksiądz biorąc kropidło do ręki, błogosławił naszą rodzinę. I właśnie to jest najważniejszy według mnie element wizyty duszpasterskiej, błogosławieństwo nam, naszemu domowi.

"No i co tam u was?"


Po modlitwie, błogosławieństwie i przejrzeniu zeszytów od religii, ksiądz rozmawiał z nami. Pytał jak nasze zdrowie, praca, jak mija nam życie. To kolejny ważny element kolędy. Taka swoista integracja kapłana z parafianami. Ma to ukazać duszpasterzom czy ludzie w ich parafiach mają jakieś problemy, zmartwienia. Ewentualnie rozwianie wątpliwości dotyczących wiary. Pokazuje skalę ubóstwa w parafii i daje możliwość udzielenia pomocy ze strony kapłanów.

Koperta?


To zostawiłem na koniec, bo wierzcie lub nie, ofiara jest najmniej ważną częścią wizyty duszpasterskiej. Być może trafialiśmy zawsze na dobrych księży, ale fakt faktem nie garnęli się do wzięcia koperty. Spotykałem się rownieź z sytuacjami, gdzie kapłan po otrzymaniu ofiary, albo nie brał jej wcale, albo pytał się, czy na pewno to nie problem. I tak to właśnie powinno wyglądać.

Na koniec dostawaliśmy zazwyczaj po obrazku z wizerunkiem jakiegoś Świętego, które wklejało się do zeszytów. Ksiądz zegnał się z nami, życzył nam wszystkiego dobrego. Przez cały czas nikt nie czuł, że przyszedł jakiś gość po pieniądze za pomachanie kropidłem. Była to chwila w której całą rodziną otrzymaliśmy błogosławieństwo na cały rok. I właśnie tak powinniśmy do tego spotkania podchodzić. Nie wszystko musi kręcić się wokół pieniędzy.


Z Bogiem! :)

poniedziałek, 2 stycznia 2017

Odwagi!

"Jezus zaraz przemówił do nich: Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!" Mt 14,27



Słowa, które Jezus kierował do swoich uczniów, są słowami kierowanymi również do nas. Nie ma powodu do strachu gdy Jezus jest przy nas. Bądźmy więc odważni i kroczmy przez życie pewnie, bo jest z nami Ten, który odpędza od nas zło. :)


Z Bogiem! :)

niedziela, 1 stycznia 2017

Co wyniesiemy?

"Nic bowiem nie przynieśliśmy na ten świat; nic też nie możemy [z niego] wynieść." 1 Tm 6,7



Jakież to proste i logiczne. Przybyliśmy na ten świat bez żadnego dobra materialnego, więc tak też ten świat opuścimy. Bo co z rzeczy niezbędnych nam teraz, będzie potrzebne w Królestwie Bożym? Absolutnie nic. :) Tam już na nas czeka wszystko co potrzebne i co najlepsze.  :)



Z Bogiem! :)