sobota, 4 marca 2017

Pytania o wiarę: cz. 4

Czy Bóg zsyła cierpienie?



Bóg jest Miłością, jest dobrem, a więc analoginie nie może być powodem cierpienia. Jednakże nie oznacza to, że nie do puszcza do sytuacji, gdzie owo cierpienie się wkrada w ludzie życie.

Jezus mówi do Alicji Lenczewskiej:  Bronię duszę i by ją osłonić wystawiam Siebie na uderzenia. Bronię każdą dusze wszelkimi sposobami. Pragnę bronić łagodnie i prowadzić łagodnie. Ale gdy dusza wyrywa się i walczy o swoją własną zgubę, używam środków drastycznych i pozwalam, aby zakosztowała kontaktów ze złem, do którego tak ślepo dąży. Wtedy jest wielkie cierpienie ukrzyżowania: duszy wraz ze Mną w jej własnym wnętrzu. I wtedy, gdy to przyjmuje i przejrzy, rodzi się jej zmartwychwstanie do życia.

Trzeba sobie jasno również powiedzieć pewną kwestie: powodem cierpienia jest odejście od Boga, zło jest to synonim braku Boga w naszym życiu. Tak jak ciemność jest oznaką braku światła. To nie Pan zsyła na ludzi cierpienie, często my sami gotujemy sobie taki los, który jest skutkiem naszej upadłej, ludzkiej natury. Często słabej i jednocześnie zbyt pewnej siebie, aby zapytać Boga, czy to co planuje, nie będzie w późniejszym rozrachunku złe i korzystne dla mnie i dla innych.

Warto też zrozumieć dwa pojęcia, które jasno wytyczają granice: Ból jest fizyczny i dotyczy naszego ciała. Cierpienie to strefa emocjonalna, to nasze osobiste odczucia na "sercu", na "umyśle", a w końcu i duszy. Cierpieć to doznawać nie ból cielesny, ale wewnętrzny. 

Cierpienie to odrzucenie Miłości, to przyjęcie czegoś ciężkiego w naszym życiu z przymusu, z niechęcią, to przyjmowanie trudu z konieczności a nie z miłości i ufności. Cierpi tylko ten, kto nie przyjął Boga i Miłość Bożą sercem.



Na pytanie odpowiedział Aleksander Waszak, członek Duszpasterstwa Akademickiego w Koszalinie.


Z Bogiem! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz